Niedługo będzie więcej recenzji, artykułów, ciekawostek, nowe grafiki.

Zachęcam Was do komentowania, oraz pisania własnych relacji względem filmu. Każdy może wypowiedzieć się anonimowo.

Tyle z mojej strony, nowości na bieżąco będę tu pisać, każdy Wasz pomysł zgłaszajcie w komentarzach, pod wpisami.

piątek, 20 lipca 2012

Lorax, kochajmy drzewa

Film wytwórni United International Pictures Sp z o.o. Trwa około półtorej godziny. Należy do gatunków Animowane, Fantasy, Familijne. Premiera w Polsce odbyła się 9 marca 2012. Piękna historia na motywach powieści Theodor Seuss Geisel, pod tym samym tytułem.


Jest to opowieść nie tyle co o samym Lorax'ie, ile o społeczności znieczulonej na wygląd środowiska. Głównego bohatera interesowały zyski oraz "uwielbienie" w oczach matki, która mimo wszystko nadal widziała w synu "niedorajdę". Jest to piękna historia, z morałem.

Film jest dość inaczej zrobiony niż zwykle. Na początku poznajemy chłopca oraz miasto, gdzie rośliny to dmuchane lub elektroniczne "przedmioty". Po zapoznaniu się z miejscowością, bohater ucieka z niego by dla ukochanej zdobyć ostatnie drzewko. Poznaję tam, winowajcę przez którego wszystkie drzewa znikły, a zarazem poznaję całą historię. Właśnie owa retrospekcja, jest większością filmu. Dość nietypowa forma filmu zadziwiła mnie.

Cóż muzyka tutaj to nie odłączna część filmu. Bohaterowie śpiewając, opowiadają czasami swoje inspiracje, pragnienia. Teksty chociaż łatwe, to w rytm znanych piosenek są idealnie w tonowane. Plusem dla filmu jest też to, że owe piosenki są śpiewane po polsku, a wiadomo, że nie zawsze polskie słowa da się dopasować do muzyki ze słowami angielskimi.

Trudno wyróżnić głównego bohatera. Można zaznaczyć, iż są tylko drugoplanowi i trzecioplanowi. Ale jednym z ważniejszych postaci w filmie jest tytułowy Lorax, jest on "głosem drzew" i przemawia w ich obronie. W opowieści gra " pierwsze skrzypce" jest mitycznym stworzeniem, ma ogromne poczucie humoru. Pojawia się wtedy gdy ktoś niszczy las.


Sama nie wiem, ale film ma w sobie szczere "WoW". Jest jak stara, dobra komedia dla dzieci i dorosłych. Ma w sobie szczególne "coś". Muzyka sparodiowana i śpiewana przez rybki, teksty i zachowania bohaterów. Gdybym mogła oceniłabym go na 9.5/10, dobry pomysł, fajnie zrobiony film, aż milo popatrzeć.

0 komentarze:

Kinomaniacy